Dodano: 28/01/2012,
woj. mazowieckie
Rasa: dachowiec
Umaszczenie: jednobarwne
Kiedy kot traci imię...
Wszyscy prawie mamy swoje koty, kochamy je, codziennie karmimy, głaszczemy, wołamy imieniem... Nie wyobrażamy sobie bez nich życia, są jego częścią. A przecież życie kiedyś się kończy. I zostaje kot. Dobrze, jeśli po odejściu bliskiego człowieka ktoś przejmie nad nim opiekę...
Niestety często koty po zmarłym trafiają do schroniska. I jest to dla nich koniec dotychczasowego świata, przy którym fakt, że tracą imię, to naprawdę drobiazg. Tracą dom, miłość kochającego opiekuna, jego dotyk, swoje terytorium, miski, posłania, miejsca w domu. To wszystko znika. Przestają być potrzebne...
Do schroniska trafiły dwa takie koty. Olbrzymi Azja, czarny wykastrowany kocur z nadwagą. I postawny Olaf, biały jak śnieg przyprószony srebrzystym szronem. Przerażone, wtulone w kąt wiklinowej budki. Zostały oddane przez syna zmarłej Pani, jak niepotrzebne meble. Mieszkanie trzeba sprzedać, klucze oddać, koty zawieźć do schroniska. I tyle. Koniec zwyczajnego domowego kociego świata... Koty, a szczególnie Olaf przeżyły w schronisku traumę, zostały rozdzielone z powodu choroby. Obecnie powoli w domu tymczasowym dochodzą do siebie. Potrzebują jednak własnego miejsca na ziemi... już razem.
Czarny 2-letni Azja i biały 3-letni Olaf to nierozłączny, jakże różny uzupełniający się tandem.
kontakt z ogłoszeniodawcą »
tel. 501 091 861